fbpx

Czerwone wino – korzyści czy szkody?

Czerwone wino – najlepszy przyjaciel kobiet? Pewnie wielu tak, ale umówmy się: nie tylko. Także mężczyźni coraz częściej lubią po nie sięgać.

Już 3 tysiące lat temu wino zawitało do świata ludzi, pełniąc nie tylko funkcje spożywcze, ale również społeczne, a nawet religijne.

Jego produkcja ma miejsce na każdym kontynencie zamieszkałym przez człowieka, a  skład chemiczny zależy w głównej mierze od technik enologicznych, owoców z których jest wytwarzane oraz czynników klimatycznych.

Ta mieszanina różnych składowych ma wpływ na niezliczone kombinacje smaków, zapachów i kolorów, zachęcających do delektowania się winem nie tylko przy dobrej kolacji.

Idealnie zostało to pokazane w scenie z filmu „Francuski pocałunek”. Warto obejrzeć   TUTAJ 

Musimy jednak pamiętać, że zawartość alkoholu w lampce wina jest porównywalna do jego zawartości w kieliszku wódki lub kuflu piwa. Powszechnie wiadomo, że alkohol rujnuje ludzki organizm, a przyjmowany nawet w małych dawkach, lecz regularnie, wpływa na szereg procesów biochemicznych, obniża odporność, a nawet może prowadzić do marskości wątroby!

 Dlaczego zatem uznaje się, że czerwone wino ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie, skoro w 2015 roku spożycie alkoholu doprowadziło do ponad 2,3 mln zgonów spowodowanych m.in. nowotworami, chorobami serca i wątroby?

Ponieważ w przeciwieństwie do innych alkoholi, czerwone wino ma również korzystny wpływ na funkcjonowanie systemu sercowo-naczyniowego, obniżenie cholesterolu oraz stres oksydacyjny.

Paradoks? Zdecydowanie. I to francuski!

Francuski paradoks – polifenole z winnicy.

Już na początku XIX w. irlandzki lekarz Samuel Black przeprowadził analizy danych, z których wynikało, że Francuzi dość rzadko zapadają na niedokrwienną chorobę serca.

Do podobnych wniosków doprowadziły w latach 90. ubiegłego wieku badania epidemiologiczne francuskiej populacji. Wykazały one stosunkowo niską zachorowalność Francuzów na choroby sercowo-naczyniowe, mimo stosunkowo wysokiego spożycia tłuszczów nasyconych i potencjalnie przypisywanego spożycia czerwonego wina.

W ówczesnych latach uważano, że umiarkowane spożywanie alkoholu może zapobiegać chorobom niedokrwiennym serca poprzez zmniejszenie miażdżycy związanej ze zwiększeniem poziomu cholesterolu – lipoproteiny o wysokiej gęstości (HDL-C).

Jednak dr Renaud, naukowiec z Bordeaux University we Francji, na podstawie własnych badań przekonywał, że poziom HDL-C w osoczu nie był znacząco wyższy w populacji francuskiej w stosunku do populacji innych krajów zachodnich, więc nie mogło to mieć bezpośredniego wpływu na zapobieganie chorobom serca.

Uważał on, że należy poszukiwać alternatywnych mechanizmów. Po ponownej ocenie wcześniej opublikowanych badań przekonywał, że zależność ta wynika nie z poziomu HDL-C, ale raczej z poprawy równowagi hemostatycznej, czyli mechanizmom zapobiegającym wypływowi krwi z naczyń krwionośnych oraz utrzymaniu prawidłowego przepływu krwi w układzie krwionośnym.

Tę właśnie zależność nazwał „francuskim paradoksem”.

Czerwone wino w codziennej diecie Francuzów.

Na początku XXI w. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) dokonała poniższych zestawień:

 

Dzienne spożycie w g na mieszkańca

Ogólne napoje alkoholowe

Wino

Stosunek spożycia wina

do innych napojów

alkoholowych

Francja 255g 145g 57%
Stany Zjednoczone 269g 19g 7%
Wielka Brytania 340g 49g 15%
Szwecja 211g 47g 22%

 

Dzienne spożycie w g na mieszkańca

Ogólnie tłuszcze

Tłuszcz zwierzęcy

Francja 168g 47g
Stany Zjednoczone 155g 16g
Wielka Brytania 134g 19g
Szwecja 126g 52g

Natomiast według atlasu globalnej epidemii chorób serca i udaru mózgu wydanego przez Światową Organizację Zdrowia śmiertelność we Francji (0,8%) była od dwóch do trzech razy niższa niż w Stanach Zjednoczonych (1,8%), Wielkiej Brytanii (2,1) i Szwecji (2,3%).

Potwierdziło to dane z lat 90., które wskazywały Francję jako kraj z drugim najniższym wskaźnikiem śmiertelności z powodu chorób serca.

Związki polifenolowe w winie.

Wino jednak to nie sam alkohol i woda. Do tej pory udało się znaleźć w winie ponad 500 różnych związków chemicznych!

Za smak i aromat w dużej mierze odpowiadają związki polifenolowe. Stanowią one od 0,01% do 0,5% składu (w zależności od tego czy mamy do czynienia z białym czy czerwonym winem).

Resweratrol (3, 4 ′, 5 trihydroksystilben) to chyba najbardziej znany związek występujący w winie. Jest on obecny w skórkach jagód winogronowych, ale nie w miąższu.

Głównym czynnikiem wpływającym na jego poziom w końcowym produkcie jest czas fermentacji. Białe wino, które tradycyjnie ulega krótszemu czasowi maceracji, zawiera tylko niewielkie ilości resweratrolu w porównaniu z winem czerwonym.

Związki polifenolowe obecne w czerwonym winie, takie jaflawonoidy, a w szczególności wspomniany już wcześniej resweratrol, zgodnie z danymi naukowymi odgrywają aktywną rolę w wielu procesach biochemicznych.

Można im przypisać szereg korzystnych działań biologicznych:

  • hamowanie utleniania lipidów (lipoproteiny, błony),
  • chelatowanie miedzi,
  • wychwytywanie wolnych rodników,
  • zmianę syntezy eikozanoidów,
  • hamowanie agregacji płytek,
  • obniżanie stanów zapalnych,
  • poprawę funkcji śródbłonka,
  • obniżenie ciśnienia krwi,
  • modulację metabolizmu lipoprotein,
  • aktywację białek zapobiegających starzeniu się komórek,
  • aktywność przeciwnowotworową i estrogenową.

Czy to na pewno zasługa wina?

Według najnowszych badań w zestawieniu krajów, które charakteryzują się niskim odsetkiem zachorowań na choroby sercowe i wysoką średnią przeżywalnością pojawia się również Japonia.

Jednak ona nie wpisuje się we francuski paradoks. Nie jest to obszar tradycyjnie kojarzony z winem, a raczej z soją, ryżem i glonami.

To, co łączy te diety, to wysokie spożycie polifenoli!

W krajach tych odsetek osób umierających z powodu chorób serca czy nowotworów jest najniższy.

Nie należy zatem zakładać, że to wino nas trzyma przy zdrowiu. To odpowiednio dobrane składniki odżywcze wynikające z całokształtu naszej diety, odżywiają nasz organizm i wyposażają go w bariery ochronne. Wzmocnienie organizmu ma tutaj największą rolę do odegrania.

Czemu zatem nie połączyć przyjemnego z pożytecznym? W końcu lampka czerwonego wina jako dodatek do dobrze zbilansowanej diety zdrowemu człowiekowi nie powinna zaszkodzić.

 

Renaud S, de Lorgeril M. Wine, alcohol, platelets, and the French paradox for coronary heart disease. Lancet. 1992; 339(8808) 1523-1526

Lippi G1, Franchini M, Favaloro EJ, Targher G. Moderate red wine consumption and cardiovascular disease risk: beyond the „French paradox”. Semin Thromb Hemost. 2010 Feb;36(1):59-70.

Ndlovu Thulile, Francois van Jaarsveld, Oluwafemi J. Caleb , French and Mediterranean-style diets: Contradictions, misconceptions and scientific factsA review. Frin (2018)

Pozostajac na tej stronie akceptujesz pliki cookies. więcej informacji

Używamy plików cookies aby zapewnić jak najlepszą obsługę strony. Jeśli pozostaniesz na tej stronie nie zmieniając ustawień w swojej przeglądarce albo klikniesz"akceptuj", zgadzasz się na ich stosowanie. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności.

Zgoda